Blog

Krzem Agency – Cyfrowa Transformacja Twojej Marki

by

Przytyłem 100 kg. I co teraz?

Książka zwana życiem. Rozdział drugi.

Na początku 2013 roku zaczęły się moje poważne problemy ze zdrowiem. Straciłem kontakt z rzeczywistością. Pomogli mi lekarze z Suwałk. Niestety moja aktywność poznawcza zjechała do poziomy straganowej marchewki, jabłka albo gruszki. Trzy lata zajęło mi wyjście na prostą – przez prostą rozumiem okres, kiedy nie byłem w stanie przeczytać nawet książki. Powiesz – leń z Ciebie? Być może, ale telewizji oglądać też nie mogłem (i nie piszę o Wiadomościach TVP). Po prostu leżałem na łóżku – w wolnym czasie, a miałem go więcej niż kiedykolwiek dotąd.

Leki, które dostałem spowalniały metabolizm, zamulały – co zniechęcało do wszelakiej aktywności fizycznej – i wywoływały poczucie głodu po spożyciu. Jednak mimo choroby nieustająco szukałem pracy. Pierwszą zdobyłem po dwóch miesiącach od wyjścia ze szpitala, ale nie byłem jeszcze na nią gotowy (w każdym razie dziękuję Ci Iwona).

beautiful-flowers-blooming-blossom-1420769

Moje życie przyspieszyło dzięki pracy w Suwałkach. To był początek 2016 roku. Trafiłem na mądrych przełożonych, którzy pozwolili mi realizować pasje i rozwijać marketing firmy.

Przełom przyszedł po roku. Dla takich, jak ja jest wsparcie z PFRONu. Za pieniądze z funduszu, przy asyście firmy i dyrektor CAL udało mi się ukończyć roczne studia podyplomowe. Reaktywowałem wówczas bloga krzem.agency i w wolnym czasie pomagałem Fundacji Daj Mi Skrzydła. Projektowałem dla nich grafikę i asystowałem przy produkcji prostego spotu z filmów pobranych z banku zdjęć (Marcin, jeszcze raz dzięki za montaż).

Gdzieś po drodze była aktywność w społeczności lokalnej. Akcje: I love Sejny – zdjęcia z wykorzystaniem profesjonalnego sprzętu dla mieszkańców Sejn (dzięki za współpracę Sofin) oraz „Polska Książka na Litwie”, kiedy to zbieraliśmy podręczniki dla dzieciaków z polskiej mniejszości na Litwie (dzięki Mariusz, Iwona, Piotr, Paweł). W 2018 roku, w ramach pracy w CAL, udało mi się zrealizować koncert na rzecz dzieci ze specjalnymi potrzebami – na scenie wystąpiła Orkiestra Klezmerska Teatru Sejneńskiego.

Czerwiec 2019

Wracam do nauki nie tylko komunikacji marketingowej, ale również marketingu po angielsku. To powrót do aktywnego przyswajania wiedzy, co w przeszłości było moim priorytetem – kto mnie pamięta ze studiów ten wie.

Nie zawsze byłem grzeczny i kryształowy, ale dziś mam szansę na nowe życie, a nowe życie zaczyna się od diety. W 2017 roku wystartowałem z Nature Housem (centrum dietetyczne) – schudłem wówczas 10 kg, ale miałem problem z odchudzaniem w domu, byłem zbyt leniwy, żeby sobie gotować. Dziś są inne opcje i dzięki aktywności zawodowej stać mnie na nie bez naruszania rezerwy budżetowej. Można powiedzieć, że mam dużo szczęścia.

W tej chwili otaczają mnie najbardziej wartościowi ludzie z wszystkich, których poznałem (dziękuję Wam drodzy). W trakcie choroby wiele osób postawiło na mnie krzyżyk. Od 5 lat nie piję alkoholu w jakiejkolwiek postaci – łatwiej jest go całkowicie odstawić niż ograniczyć, a od 20 miesięcy nie palę papierosów. Jedyny nałóg jaki mi pozostał to cukier. I właśnie z nim wygrywam.

W lutym 2014 roku Krzysiek vel. Białe Konie napisał „wiem na ile Cię stać i jeśli miałbym stawiać kasę to z pewnością na ciebie”. Krzysztofie wierzę, że miałeś rację – dziękuję! 

Drogi czytelniku, jeżeli czujesz, że możemy sobie pomóc pisz na priv: krzeminskip@gmail.com

Bo żyjemy po to, aby zdobywać szczyty – często pokonując himalaje głupoty.

daylight-footpath-guidance-1662330

Dieta. Angielski. Marketing – to moje nowe azymuty. A co jest dla Ciebie osobistym wyzwaniem? Z którym walczysz? Z którym wygrywasz? 

 

Leave a Comment

Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatny poradnik!